Złodzieje słów

03.09.2015

Dzisiaj przy porannej kawie spotkałam złodzieja. Złodzieja słów. Co zrobiłam? Zgłupiałam. Jednak kiedy ochłonęłam, pomyślałam: że wszyscy jesteśmy takimi złodziejami. Ty też!

Czytam. Słowa wydają się znajome. Bardzo. Na szczęście we wpisie jest podane źródło. Trafiam na swój artykuł wykorzystany na maksa. I już wiem – przepisane moje zdania. Jeko optymistka szukam w tym złodziejstwie czegoś pozytywnego i myślę: skoro kradną, to  ma to wartość. Nie zmienia to faktu, że mnie okradziono.

 

Plagiat znaczy kradzież

Mam do czynienia ze złodziejstwem. Plagiatem ukrytym, czyli przepisany jest fragmentt artykułu bez podania źródła i autora. Zwracam uwagę autorowi podpisanemu pod moimi słowami, że to jest kopia mojego artykułu i otrzymuję taką odpowiedź:

Owszem- ten artykuł był jednym ze źródeł (podanych na końcu tekstu), ale nie został skopiowany z całego artykułu, tak jak to Pani pisze. Byłoby to o wiele za daleko sięgające stwierdzenie.

 

Słowa prawdę mówią

Wracam do tekstów. Porównuję. Sprawdzam. Liczę i mam wynik: 69% jest moje – ukradzione.

Na fragment tekstu zawierający 166 słów, 116 słów to moje słowa, tj. zdania wyjęte z innego napisanego przede mnie artykułu. Czyli ktoś ma moich 69% i twierdzi, że nie skopiował moich słów. To czyje te słowa są?!

 

Telefon do dziennikarza

Nie wierzę. Dzwonię do praktykującego dziennikarza, bo może zasady się zmieniły. Pytam, kiedy wystarczy podawać źródło, a kiedy należy podać autora słów, które zostały skopiowane. Podaję przykład.

Odpowiedź jest jednoznaczna: nie wystarczy podanie źródła bez autora, bo to sugeruje, że napisał to jakiś iksiński, a nie Justyna Niebieszczańska. Dziennikarz nie może sobie pozwolić na to, aby być posądzonym o plagiat.

 

Zatem jak kraść?

Wiem, że i tak będą kradli. Zresztą już wszystko powiedzieli starożytni i nie odkryje się nic nowego pod słońcem. Można uprawiać twórczą kradzież, ale najważniejsze: skoro kradniemy, trzymajmy się zasad.

Co należy w takich przypadkach zrobić?

Proste rozwiązanie: wziąć wypowiedź w cudzysłowie lub dodać: jak pisze/ twierdzi…. – i tu wpisać nazwisko autora słów.

Kiedy zrozumiemy słowa Blaira Singera:

„Jeśli korzystasz z czegoś, co nie jest twoje powiedz o tym ludziom. To w porządku. Zyskasz, dzięki prawdzie ich szacunek” ?

 

Fot. Thief – http://gearnuke.com

Tweet about this on TwitterShare on Google+Share on FacebookEmail this to someone
Tagi:,