Wizerunek i zdjęcie – jak uczyć się od przyszłych i niedoszłych polityków

03.11.2015

Plakaty, banery, reklamy z kandydatami to przegląd ważnych wskazówek, jakie zdjęcia niekorzystnie wpływają na wizerunek. Ucz się na błędach polityków i nie krzywdź się za pomocą fotografii!

Przez ostatnie tygodnie przyglądałam się w swoim mieście kandydatom, którzy ‚atakowali’ mnie ze zdjęć. Mieli mnie przekonać, że mam na nich oddać głos.
W większości nie przekonali, bo ogromną wątpliwość zasiało już samo zdjęcie. Jacek Kutyba mawia: zdjęcie idzie przed tobą. Ta zasada dotyczy również biznesmenów – przed spotkaniem znajdujemy zdjęcie osoby, z którą się chcemy spotkać. Nasz mózg odbiera sygnały, które wysyła takie zdjęcie. Jakie? Możemy to przewidzieć i możemy sobie nie szkodzić.

Patrząc na zdjęcie, którym się posługujesz zadaj sobie 3 pytania:

  • Co przyciąga uwagę?
  • Co mówią usta na zdjęciu?
  • Jakie emocje przekazuje twarz?

Jeżeli jesteś otwarty na feedback innych, wyślij swoje zdjęcie do zaufanych osób i zadaj im te same pytania. Porównaj odpowiedzi. Jakie wnioski?

 

Co przyciąga uwagę?

To co najbardziej wyeksponujesz. To TY decydujesz, o ile masz świadomość pewnych spraw związanych z wizerunkiem i swoją osobowością. Uwagę powinna przyciągać twarz – budująca zaufanie. Z oczu powinno dobrze patrzeć. To oczy są zwierciadłem duszy, przekazują emocje i w oczach odbijają się myśli. Twarz przekazuje najważniejszą informację, ale czasami zdjęcie odciąga od niej nasz wzrok. Zamiast twarzy zauważamy inną część ciała.  Jacek Olech w swojej kampanii wykorzystywał zdjęcie, które pokazywało przede wszystkim ogromną, nieproporcjonalną dłoń. Proporcje zostały zachwiane i ogromna dłoń stała się bohaterką zdjęcia. Czy taki był cel?

Ostrzeżenie – uważajmy na szczegóły, jak pognieciona koszula czy źle zapięta marynarka. Pilnujmy dłoni, bo najczęściej to one burzą proporcję i odbiór zdjęcia.

Wizerunek i zdjęcie. Twarzy i człowieka.

 

 

 

 

 

 

Fot. 1

 

Co mówią usta na zdjęciu?

Przeglądając plakaty ze smutkiem stwierdzam, że wciąż na tak niewielu gości szczery uśmiech. Czasami to typowy uśmiech zwany amerykańskim – usta ‚wykrzywione’ w uśmiechu, ale oczy w ogóle się nie śmieją i zdradzają pozę. Brak w takim przekazie autentyczności. Wyczuwamy sztuczność takiego uśmiechu, prawda?

Na plakatach dominowały usta w kreseczkę. Zaciśnięte sygnalizują spięcie i zdenerwowanie. Zatem jak mam zaufać komuś, kto tak się spina i czuje się niezbyt komfortowo jako osoba publiczna pozując do zdjęcia? Często usta zaciśnięte odbieram jako brak pewności siebie. Na pewnym etapie działalności biznesowej i publicznej, wysyłanie takich sygnałów to błąd.

Ostrzeżenia – unikaj American smile. Uważaj, aby usta nie były zaciśnięte. Wyjdź do ludzi z otwartym sercem, uśmiechem i nadzieją w oczach, albo się nie pokazuj!

 

Taka jest moja twarz, czyli błąd największy?

Myślałam, że takich zdjęć już nie zobaczę w tej kampanii – prosto z legitymacji. Do tego szkolnej legitymacji!

Zdjęcie na banerze

Kiedy zdjęcie ujmuje powagi

Nie musimy sobie dodawać powagi, jeżeli jej w ogóle nie mamy. Jednak nie odejmujmy sobie jej takim zdjęciem! W biznesie, w polityce liczy się osobowość – dojrzała, pewna, godna zaufania. Tego nawet najlepsze zdjęcie legitymacyjne nie załatwi. Nie chodzi o to, aby  rozpoznawali, ale aby zapamiętali z obrazu to co najlepsze możesz im opowiedzieć o sobie. Czy to jest optymizm czy powaga? Zdecyduj. Nie traktuj fotografii jako zło konieczne, ale jak przyjazne narzędzie, które jest gotowe służyć.

Pamiętaj:

„Zdjęcie można oglądać, odkodowywać dowolnie długo. Czyli sygnał (który wysyła zdjęcie) musi być zdecydowany i przemyślany. ”

Jacek Kutyba*

 

* Cytat Jacka Kutyby z książki Anny Urbańskiej pt. „Mózg – fabryka sukcesu.”

Fot. Faces first, art second … Kate Moss at the National Portrait Gallery. Photograph: National Portait Gallery/PA Wire

Fot. 1. http://jacekolech.pl/2015/10/06/o-mnie/

Fot. 2 Express Bydgoski

Tweet about this on TwitterShare on Google+Share on FacebookEmail this to someone
Tagi:, , ,