Pisanie i sława (prawdziwa historia)

23.04.2015

Czuje się tak, jakbym stał koło kogoś innego, komu wszyscy gratulują.

 

Kiedyś chciał być prawnikiem, ale studia go rozczarowały. Dołączył do Marine Corps Reserve – koszmar na ziemi, który był najlepszą rzeczą jaką zrobił dla siebie. Zmagał się z alkoholizmem. Pracował w restauracji w Kopenhadze i uczył się duńskiego. W końcu zdobył tytuł na New York University i w 2007 opublikował swój pierwszy tomik wierszy.

Wspominam o nim nie tylko dlatego, że łączy mnie z nim kreatywne pisanie i słabość do trampek. Zatem dlaczego opowiadam o Gregory Pardlo?

 

Jego tomik w 2010 został odrzucony przez większość wydawnictw. W końcu opublikowało go niewielkie wydawnictwo jesienią 2014 roku. W 2015 roku Digest, ten sam tomik poezji, otrzymał nagrodę Pulitzera.

 

I co teraz sobie pomyślałeś? Moje refleksje są takie:

 

  • szczególnie poeta nie chce pisać; on pisać musi,

 

  • wierność sobie i wytrwałość – są najważniejsze,

 

  • sława przychodzi albo nie….nie jest ani wyznacznikiem szczęścia ani celem.

Fot. G.Pardlo by Bryan Derballa for The New York Times

Tweet about this on TwitterShare on Google+Share on FacebookEmail this to someone
Tagi:, , , ,