Perfekcja

17.07.2012

Jadę rowerem letnim popołudniem. Świeci słońce i kropi deszcz. Pachnie zielenią.
W koszyku mam porzeczki, brzoskwinie i świeży chleb. I…

Wcale nie spadam z roweru, ale doświadczam, czym jest perfekcja.

Perfekcja?  To moment. Jak ten podczas przejażdżki rowerem. W pracy doświadczam go np. ściskając dłoń klienta po rozmowie nie tylko zakończonej sukcesem, ale i przebiegającej we wspaniałej atmosferze. Perfekcja to nie samo wykonanie, ale przede wszystkim wrażenie. Kiedy wszystkie zmysły wysyłają komunikat – jest wspaniale, po prostu perfekt!

Perfekcja  w biznesie? Wskazuje kierunek działań jak kiedyś gwiazdy wskazywały szlak żeglarzom. Samo osiągnięcie celu nie jest tak ważne jak dążenie ku niemu. Najwspanialsze projekty cechuje nieustanny rozwój.

Perfekcjoniści? Budzą jednocześnie mój podziw i dystans. Podziw, bo są pracowici i kompetentni. Jednak często czai się w nich despota. Współpracując z kimś chcę nie tylko go podziwiać, ale i lubić. Perfekcjonistę trudno polubić.

Definicje? Warto odnaleźć swoją i poznać zdanie innych. Podoba mi się myśl Antoine de Saint-Exupery: ‚Perfection is achieved, not when there is nothing more to add, but when there is nothing left to take away’.  Może ‚odkrył’ ją lecąc samolotem.  W odnalezieniu własnej definicji perfekcji środek lokomocji nie jest istotny, ale polecam rower!

Tweet about this on TwitterShare on Google+Share on FacebookEmail this to someone