Nie jesteś marką osobistą. Gotowy jesteś na taką wiadomość?

10.01.2016

Widzisz słowa marka osobista i myślisz: to dla mnie. Mówią, że też tak możesz: być marką, mieć sławę i zarabiać pieniądze. Łapią cię na chwytliwe hasło marketingowe marka osobista. Dałeś się złapać? A znasz prawdę?

Może jest taka, że nie jesteś marką. Czy jesteś w stanie ją udźwignąć?

Można zastosować strategię marki osobistej, ale to nie jest równoznaczne z tym, że jesteś marką lub niebawem się nią staniesz.

Można wierzyć, że jest szansa, bo nie ma reguły bez wyjątku – jednak reguła jest taka, że nie jesteś marką osobistą.

 

Zła wiadomość jest taka: nie jesteś marką osobista. A jaka jest dobra?

Bycie marką osobistą to nie jest kwestia decyzji, twojej decyzji.

Marka osobista to nie jest kwestia roku pracy.

To nie jest do kupienia na szkoleniach.

Nie istnieje prawdziwy kurs z marki osobistej.

Marka osobista jest dla ogromnej większości z nas poza zasięgiem. (Nie ośmielę się napisać, że dla każdego, bo przecież każda reguła ma swój wyjątek).

Nie mają znaczenia analizy i wypowiedzi promujące wiarę w to, że marką jesteś… chcemy w to wierzyć, ale w biznesie liczą się fakty: nie jesteś marką i piszę o tym, abyś zachowywał dystans do marketingowych kampanii, które obiecują, że uczynią z ciebie markę osobistą albo powiedzą jak to się robi i już.

Może kiedyś będziesz marką osobistą, ale teraz kiedy masz takie ambicje lepiej skup się na budowie pozycji eksperta, bo to jest bardziej realny cel do osiągnięcia. Oczywiście pod warunkiem, że spełniasz 5 podstawowych warunków.

Zapomnij o marce (nie daj się mamić) i sprawdź, czy możesz już dziś budować pozycję eksperta.

—->>> Sprawdź, czy możesz budować pozycje eksperta już dzisiaj!

 

Marka osobista to nie popularność, to nie rozpoznawalność i twarz, która ściąga na eventy. To coś więcej, o wiele więcej.

To wyjątkowa osobowość.

To rzadko spotykanie połączenie osobowości, wiedzy i spójnego działania (spójnego z osobowością i wiedzą). Taka osoba to nie gwiazda jednego roku (ani nawet kilku), ale ktoś kto latami poprzez swoje działanie (podkreślam działanie, a nie słowa) zbudował spójny, wiarygodny i wartościowy przekaz. W tych trzech obszarach osiągnął ponadprzeciętne rezultaty.

Prawdziwa marka osobista ma w nosie swoją markę osobistą

Dzisiaj patrząc na kilka osób, które uwierzyły, że są markami i którym część uwierzyła, że są markami, a one tak bardzo są skupione na swoim ego i w ich retoryce najczęściej słuchać zaimek ‚ja’… zachodzę w głowę, jak to się dzieje, że ludzie wciąż to kupują. Chcemy po prostu wierzyć, że to da się zrobić, wyćwiczyć, wypromować, etc. I takie myślenie nas demaskuje, bo prawdziwa marka osobista ma w nosie swoją markę osobistą. Budowanie jej w ogóle nie jest celem, ale jest wynikiem wizji, determinacji, życia i pracowania wg wartości i z jasnym przekazem: co robię dla ludzi, co im daję.

Jeff Bezos stoworzył prostą i trafioną w punkt definicję marki osobistej:

Marka osobista to to, co mówią o tobie ludzie, kiedy wychodzisz z pokoju.

Ile jest osób, które są fantastycznie opakowane w mediach, ale nigdy nie są i śmiem twierdzić, że nie będą markami osobistymi. Są lub pretendują do miana ekspertów w danej dziedzinie, ale to zupełnie co innego niż marka osobista.

Czasami zapatrzeni we własną laurkę tak mozolnie budowaną (przyznaję czasami zaangażowanie jest godne podziwu!) totalnie pomijają to, co ludzie mówią za ich plecami. Tracą kontakt z rzeczywistością, a za plecami ludzie mówią prawdę o tym jak nie są spójni. Może zapłacimy za szkolenie czy spotkanie z taką osobą, może i ją cenimy, ale nie jest ona marką osobistą, bo codziennym życiem, latami działań, swoim kontaktem z ludźmi (tym jak ich traktuje) nie potwierdza, że jest tak luksusowa (czyli spójna i wspaniała) jak deklaruje.

 

Najlepsza wiadomość:  bądź kim jesteś i zostań w tym najlepszy!

Każdy z nas jest kimś. Każdy z nas jest niepowtarzalną opowieścią. Zatem nie warto żyć życiem innych czy złudzeniem, że warto być kim innym niż się jest. Kiedyś trafiłam na wiersz Douglas Malloch i od wielu lat wydrukowany jest w mojej szufladzie. Zawsze przypomina mi, że

 po prostu mam być sobą – najlepszą z najlepszych wersji siebie samej:

If you can’t be a highway then just be a trail,

If you can’t be the sun be a star;

It isn’t by size that you win or you fail –

Be the best of whatever you are!

Tweet about this on TwitterShare on Google+Share on FacebookEmail this to someone
Tagi:, , ,