Grupa specjalna

28.09.2011

Cras ingens iterabimus aequor.

Rzucam jeszcze okiem na naszą salę. Kwiaty są na swoich miejscach. Kable w końcu znalazły swoje gniazdka. Butelki wody równo stoją w szeregu. Ostatni raz sprawdzam proporcje wiedzy, inspiracji, pauz i zaklinam, żeby było wakacyjnie i słonecznie, a za oknem chmury i deszcz.

 

Spotkania podczas warsztatów „Lecz człowieka, nie chorobę” sprawiły, że chciałam dać ich uczestnikom i sobie możliwość dalszego kontaktu, rozmowy i spotkań. Tak powstała na Facebooku Grupa „Lecz człowieka, nie chorobę”, do której mogą przystąpić wszyscy uczestnicy warsztatów, którym komunikacja  z drugim człowiekiem / pacjentem nie tylko leży na sercu, ale sama w sobie jest interesującym tematem.  Zasadą najważniejszą, która nas skupia i nam przyświeca jest:

Poznanie to instancja ostateczna, a spełnienie marzeń życiowym powołaniem.

W gościnnych progach willi Józefina tuż obok Parku Solankowego pochyliliśmy się nad tematem pierwszego wrażenia i mowy ciała, która mówi się, że służy do nawiązywania relacji(, a słowa do przekazywania informacji). Pierwsze 90 sekund, które w przypadku spotkania lekarz- pacjent, ma ogromne znaczenie – determinuje atmosferę, decyduje o stopniu współpracy i satysfakcji obu stron. Przyglądaliśmy się przede wszystkim sobie, aby zobaczyć więcej w drugim człowieku.

Pięknym zwieńczeniem wieczoru były zajęcia Biodanzy poprowadzone przez Agnieszkę Sut. Młodość, energia i optymizm w kontekście własnego rozwoju osobowości. I chociaż każdego dnia wypływamy na bezkresne morze, to sprzyjają nam bogowie i drugi człowiek… pod warunkiem, że jesteśmy wierni własnym marzeniom.

Tweet about this on TwitterShare on Google+Share on FacebookEmail this to someone