Jak udzielać feedbacku, opinii, aby nie szkodzić sobie i innym

18.11.2016

Po prezentacji zapytałam jedną z osób jak było i poprosiłam o opinię, o feedback. Na wejściu od razu usłyszałam: „masakra”. Dobrze, że to trafiło na mnie, bo mnie to zastanowiło, zainspirowało do wpisu. Oto odpowiedź na pytanie: jak udzielać opinii, feedbacku, kiedy jesteśmy o to poproszeni. Tak, aby nikomu nie robić krzywdy.

Lubię pytać inne osoby o ich zdanie, bo zawsze dowiaduję się czegoś nowego. Tym razem zapytałam kogoś z kim moja relacja jest biznesowa bez  wielkiej zażyłości i żadnej historii współpracy. Brak bezpośredniej zależności między nami to dobry znak.

Jednak zanim zapytasz kogoś o zdanie, o feedback:

  •  zastanów się kogo pytasz – czy ta osoba ma jakiekolwiek doświadczenie czy wiedzę z tego zakresu,
  • wiedz czy chodzi ci o merytoryczne uwagi (feedback) czy po prostu o podzielenie się pierwszym wrażeniem i bardzo subiektywną oceną (osobista opinia),
  •  zadawaj takie pytanie w cztery oczy, aby sobie dać komfort usłyszenia nie zawsze pochlebnych rzeczy, a  drugiej osobie dać dowód na to jak ważne są jej słowa dla ciebie,
  • zakładamy, że chcesz szczerej odpowiedzi, ale pamiętaj, że dla wielu to jest pozwolenie na to, aby wypunktować wszystko co najgorsze nie zawsze merytorycznie, ale dosadnie, więc zastanów się czy na taką szczerość jesteś gotowy,
  •  gotowość na szczerość wiąże się jeszcze z jedna rzeczą: czy jesteś gotowy przeanalizować informację, którą otrzymasz i wyciągnąć z niej wnioski?

 

Po co zastanawiać się nad wiedzą i kulturą osobistą człowieka, który udziela ci feedbacku?

Ponieważ to co powie będzie miało dla ciebie znaczenie. Niektóre słowa mogą zapaść głęboko w serce i trudno je wyrzucić z pamięci, a nic dobrego nie wnoszą. Pamiętam, że kiedyś usłyszałam, że mam zostać przy poezji, bo proza totalnie mi nie wychodzi. To było kilka lat temu, a wciąż to pamiętam. To mnie blokuje, ogranicza i nie dodaje odwagi, ale ją odbiera.

 

Ten kto udziela feedbacku jest pod ostrzałem. A  nie ty, który słuchasz!

Często pytam o feedback i widzę, że ludzie zupełnie nie potrafią sobie udzielać informacji zwrotnej i nie potrafią po ludzku dzielić się opinią.

 

Po pierwsze, rozumieją szczerość jako pozwolenie na powiedzenie wszystkiego, co im przyjdzie na myśl,  najgorszych rzeczy, na bezpośrednie wypunktowanie słabości i błędów. Tak jakbyśmy udzielali im licencji na zabijanie i dobijanie nas. Robią to nie pytając nikogo o pozwolenie i pokazują jak kiepscy są w komunikacji.

Z moich obserwacji wynika, że często są to osoby, które wcale nie są lepsze od nas w pewnych działaniach, ale w ten sposób leczą swoje kompleksy. Oceniają twoją prezentację, a sami nie mają w swoim doświadczeniu wystąpień dla ponad 100 osób. Dlatego uważajmy kogo pytamy, bo niektórzy nie są warci tego, aby zadać im pytanie o feedback.

Bywa, że taka prośba o feedback zaczyna się od mocnej i bezpośredniej oceny , jak „masakra”. I to jest masakra jak ktoś tak dzieli się z tobą szczerością, opinią, feedbackiem. To znak, że coś z nim jest nie tak – ma problem z ego, ze swoją wartością, etc.  Co najważniejsze nie ma w tym merytoryki i za grosz zrozumienia zasad dobrej komunikacji, a o deficycie empatii nie wspomnę.

 

Jak z sercem udzielać feedbacku i nie obnażać własnych deficytów?

Jeżeli ktoś zapyta cię o zdanie, unikaj bezpośredniej oceny – ogólnej, mocnej, sformułowanej przymiotnikiem na samym początku.

Bądź konkretny. Jeżeli ktoś cię pyta o feedback na serio to nie zależy mu na tym, aby usłyszeć, że było ok czy kiepsko. Pyta o konkrety. Wystarczy, że oprzesz swój feedback na 2 czy 3 rzeczach:

  •  odnieś się do tych rzeczy, które zapamiętałeś bazując na realnych przykładach -odnoś się do konkretów,
  •  zacznij od tego, co ci się najbardziej podobało.

 

Feedback nie polega na wytykaniu błędów!

I tu zawsze przezywam niespodziankę, bo każdy z nas jest mistrzem w mówieniu tego, co jest nie tak. Niewielu z nas potrafi docenić inne osoby i powiedzieć, co ich poruszyło, zastanowiło, co było dobre. Pamiętam jak kiedyś z grupą Lecz człowieka udzielaliśmy feedbacku sobie wzajemnie na temat prezentacji. Zadanie było takie – skup się na tym, co było dobre, wartościowe i ciekawe w tej prezentacji. Sprawiło wielu ogromna trudność, bo nie potrafili docenić, ale perfekcyjnie wychwytywali błędy.

 

Dlaczego nie interesuje cię osoba, której udzielasz feedbacku?

Co ciekawe do tej pory nikt, kogo pytałam o feedback nie zapytał się jak się czułam na swojej prezentacji. Nikogo nie interesowało moje samo-spostrzeżenie, a szkoda, bo ono wiele może powiedzieć o potrzebach. Dlaczego nikt się nie interesował?

Może dlatego, że tak jesteśmy przejęci tym, co sami mamy do powiedzenia, tak docenieni i ego nas tak rozpiera, że zapominamy o najważniejszym:

udzielanie feedbacku jest darem dla drugiej osoby.

Czy chcemy druga osobę obdarzyć negatywnymi emocjami, sceptycyzmem, mówić jak ktoś jest w czymś słaby i tak dokarmić swoje ego?

Mamy potężny problem ze szczerością. W ogóle nie rozumiemy o co chodzi i nad tym mocno ubolewam. Szczerość to zauważanie dobrego i złego, a nie punktowanie tylko złego. Szczerość to nie złe wieści. Szczerość to nie pozwolenie na to, abyś mówił bez zastanowienia.

Tak jak dawanie feedbacku jest naszym prezentem dla drugiej osoby, tak jeżeli ktoś prosi o szczerość to obdarza cię zaufaniem, które nie oznacza, że możesz być bezpośredni do bólu i jesteś zwolniony z elementarnego poszanowania emocji drugiej osoby.

Szczerość to nie pozwolenie na mówienie wszystkiego, ale wyraz zaufania do ciebie – nie niszcz tego zapominając o empatii, o ludzkich uczuciach i szacunku.

 

Pytasz o feedback, myślę czego potrzebujesz.

Jeżeli ktoś pyta o feedback może się kierować różnymi potrzebami, jak chęć rozwoju, sprawdzenie, czy dane rozwiązanie zadziałało, test co zauważyliśmy. Pamiętaj, że czasami po prostu potrzebuje odrobinę wsparcia, uznania czy dobrego słowa.

Czy kiedykolwiek nad tym się zastanowiłeś? Czy zastanowiłeś się, czego taka osoba potrzebuje? Czy po prostu walisz z grubej rury, bo ci wolno? Wiele jeszcze musimy nauczyć się o empatii i szacunku, o tym, żeby poskramiać swoje ego i zadawać sobie ważne pytanie:

jak twój feedback może pomóc danej osobie rozwijać się i stawać się jeszcze lepszym, piękniejszym i  pewniejszym siebie człowiekiem?

Bo feedback to nie przywilej, ale i odpowiedzialność. Nie tylko za czyjeś samopoczucie, ale czasami za decyzje lub wyobrażenie o sobie, które może wywołać lub utrwalić nasz feedback. Zatem zastanów się, co powiesz zapytany o opinię i czasami lepiej zmilcz zanim  nie nauczysz się czym jest szczerości, empatia i merytoryczne udzielanie feedbacku.

Fot. Reuters/Kim Kyung-Hoon

Tweet about this on TwitterShare on Google+Share on FacebookEmail this to someone
Tagi:, ,