Do czego służy kreatywne pisanie

23.06.2014

Od czasu do czasu siadam do stołu z pisarzami i przypominam sobie powiedzenie: Pisarz nie chce pisać. On musi pisać.

Ostatnio na spotkaniu z kreatywnym pisaniem z kilku słów w kilka minut powstały wspaniałe opowieści. Miło było słuchać. Były różne jak osoby, które je napisały, ale wszystkie ciekawe. Skąd wiem? Widziałam jak inni słuchali. Czasami nawet mam wrażenie, że sami sobie się dziwią, że aż tak potrafią. Od czasu do czasu siadam do stołu z tymi pisarzami, których jeszcze nie znacie, a może nigdy nie poznacie. Po prostu wiem, że gdyby każdy z nich poświecił się pisaniu, to powstałyby fascynujące książki. Gdyby?! Nie gdyby, ale jeśli, bo wszystko jest jeszcze możliwe!

Zatem po co im spotkania z kreatywny pisaniem? Pomagają:

– przełamywać bariery i uczą odważnego dzielenia się swoim pisaniem z innymi,

– sprawdzać swoje możliwości i doładowują wiarę w siebie,

– we wprawianiu się w pisaniu i tym samym coraz lepszym komunikowaniu własnych myśli,

– pomagają napisać to, co chce się napisać.

Zapytałam też uczestników i oto niektóre odpowiedzi:

Kreatywne pisanie jest po to, aby poruszyć swój umysł i  spotkać ludzi, którzy jak ja lubią pisać. Zawsze marzyłam o napisaniu książki. Wiem, że jeszcze nie jestem na tym poziomie, ale dzięki kreatywnemu pisaniu czuję, że poszerzam swoje horyzonty i szlifuję warsztat. Zmierzam ku mojemu marzeniu. Jednocześnie jestem bardziej świadoma pisząc swojego bloga. Joanna Rutecka, twórca festiwalu Toruń z Pasją.

Ze względu na wykonywany zawód dużo piszę, ale jest to język prawniczy. Nie chcę się uwsteczniać 🙂 Uczestnictwo w warsztatach daje mi możliwość (i motywuje) napisania „czegoś” na inny temat. Chętnie korzystam z takiej sposobności. Liczę na to, że nasze spotkania przyczynią się do tego, że cotygodniowe pisanie (np. bloga) stanie się dla mnie zwyczajną praktyką :-). Tomasz Gaweł – radca prawny.

Do pisania podchodziłam na zasadzie mam lub nie mam weny. Po spotkaniach wiem, że to kwestia skupienia i odpowiedniego podejścia do sprawy. Dają mi też pewność siebie, ponieważ nigdy nie wiem, czy mój tekst jest „na temat” i czy jest dobry, zrozumiały. Teraz już wiem, że każdy temat można opisać po swojemu – każde spojrzenie jest dobre, a zainteresowanie współuczestników to najlepsza recenzja . Joanna Czerska-Thomas – właścicielka M4Bizz.

 

Tweet about this on TwitterShare on Google+Share on FacebookEmail this to someone
Tagi:, , , ,