Coffee PR – ciąg dalszy

27.01.2014

Minimalistyczny, przestrzenny i funkcjonalny design. Kawa czeka. On też – szef szefów dla innych, a dla mnie człowiek, o którym za chwilę będę wiedzieć więcej.

Dzielimy się naszymi spojrzeniami o życiu i biznesie. Odpowiadamy na pytania o cel. Poznajemy ważne dla nas wartości. Może będzie to mój klient. Może otrzymam w przyszłości od niego zlecenie. Nie wiem.  Teraz prowadzimy ciekawą rozmowę. Bez zobowiązań. Kieruje nami chęć poznania drugiej osoby. Tak, uprawiam coffee PR.

Kto wybiera?

Większość takich spotkań zapewnia mi ciekawą rozmowę i poznanie wartościowego człowieka. Mam od razu odpowiedź na pytanie, czy chciałabym z kimś takim pracować. Każde z nas wierzy, że dokonuje wyboru. Bez presji.

Jaki jest cel?

Pierwsza niezobowiązująca rozmowa pozwala poznać się na neutralnym gruncie. Zweryfikować, czy sobie odpowiadamy, czy wierzymy, że damy radę osiągnąć cel.

Jaka relacja?

Partnerska. Nikt dla nikogo nie pracuje. Nikt nikogo nie rozlicza. Realizowanie kampanii PR wymaga współpracy, współtworzenia, a nie realizowania narzuconych planów, choćby były najwspanialsze. Bez relacji, nie ma  PR realizacji.

Jak się skończy?

Historie relacji sami piszemy. Tym razem jest szansa na długi i korzystny dla obu stron związek. Jednak zanim zapadną ostateczne decyzje pozwolę sobie na … kocią łapę.

Tweet about this on TwitterShare on Google+Share on FacebookEmail this to someone
Tagi:, , , , , , ,